Lengthening Mascara Sephora

Hej ;* I jak Wam tydzień minął?;> Bo mi bardzo dobrze, cały wolny i jeszcze do tego poniedziałek i zakupy <3 Planuje sobie zakupić marynarkę jakąś jasną i spódniczkę z podwyższonym stanem lub sukienkę? hmm... jeszcze zobaczę :) A dziś do południa nie było prądu, bo coś tam naprawiali i się zdenerwowałam, ale przynajmniej to zmotywowało mnie abym przysiadła do historii i zrobiła notatkę ;d A tak to u mnie nic ciekawego, dziś się już trochę ładniej zrobiło, choć dalej jest zimno ;/ Nie tak wyobrażałam sobie maj i wiosnę... No ale nic na to nie poradzę, mam tylko nadzieję, że pogoda szybko ulegnie zmianie :) A teraz przechodzę do rzeczy...czyli recenzja tuszu Lengthening Mascara Sephora :)  Dostałam ją z USA od koleżanki jako prezent i jeszcze kilka produktów Sephory, o których kiedyś na pewno napiszę :)

Używam jej od chyba 2 miesięcy, więc nadszedł czas, abym podzieliła się z Wami moją opinią :) A więc, zacznijmy od tego co pisze producent:  

- Już jedno pociągnięcie wydłuży twoje rzęsy w nieskończoność. Unikalne włókna oddane do tuszu dają efekt maksymalnie rozdzielonych i wydłużonych rzęs. Dostępne w kolorach czarnym i brązowym.  
Dobry tusz, po prostu. Zgodnie z obietnicami wydłuża rzęsy, nieznacznie je pogrubiając i podkręcając. Kolor jest trwały i intensywny, rzęsy miękkie. Można nałożyć kilka warstw, bez efektu pajęczych kończyn. Nie kruszy się, choć mógłby być trochę bardziej łzoodporny :) Na początku miałam co do niego mieszane uczucia, ale okazało się, że aplikowanie tuszu jest bardzo przyjemne, a szczoteczką możemy dotrzeć do każdej, nawet najmniejszej rzęski. Konsystencja nie ma nic wspólnego z  wodnistą ( takich nie znoszę) i w ciągu tych 2 miesięcy się nie zmieniła. Nadal jest taka sama a tusz nakłada się tak samo jak na początku jego używania :) Plusem jest także opakowanie, zwykłe, takie proste a jednocześnie eleganckie :)
Skład:   
C11-12 Isoparaffin, Dextrin Palmitate, Cyclomethicone, Trimethylsiloxysilicate, Disteardimonium Hectorite, Cera Microcristallina (Microcrystalline Wax), Peg-10 Dimethicone, Aqua (Water), Butylene Glycol, Peg-20 Hydrogenated Castor Oil Triisostearate, Nylon-6, Polysilicone-2, Tocopheryl Acetate, Macadamia Ternifolia (Macadamia Ternifolia Seed Oil), Silica, Tocopherol. [+/- (May Contain): CI 77891 (Titanium Dioxide), CI 77499 (Iron Oxides), CI 42090 (Blue 1 Lake), CI 75470 (Carmine), CI 77510 (Ferric Ferrocyanide), CI 77491 (Iron Oxides), CI 77492 (Iron Oxides), CI 77007 (Ultramarines), CI 19140 (Yellow 5 Lake)]. 

Podsumowując, jest to bardzo dobry tusz wydłużający rzęsy jednocześnie je pogrubiając, efekt jest niesamowity. Bez problemu wytrzymuje cały dzień a wieczorem bardzo łatwo się zmywa. Czego chcieć więcej? Jak dla mnie prawie idealny :)


Marka: SEPHORA
Pełna nazwa:Lengthening Mascara Sephora
Pojemność: 6 ml
Kolor: czarny
Cena:ok 30 zł 

Ocena: 9/10

14 comments

  1. Ciekawy blog, napewno będę wchodziła częściej. :) A co do tuszu, to chyba sobie wyprubuje jak dotychczasowe mi się skończą. :)

    ReplyDelete
  2. Spódnice z wysokim stanem mi się podobają ;).
    Marynarka też by mi się przydała ale jakaś granatowa lub biała ;D

    ReplyDelete
  3. O tak tak ;D Zdecydowanie z podwiniętymi. Są boskie marynarki. Musze poszukać jakiejś fajnej.

    ReplyDelete
  4. fajna ;3

    okey ;3 {obs. prywatnie wszystkie blogi}

    ReplyDelete
  5. Synergen tudno dopasować, ja mam jeszcze korektor miss sporty i jest całkiem ok, ale szukam nadal mojej miłości :-)

    ReplyDelete
  6. Ja muszę się wybrać do Natury bo chce wypróbować Viruala i Vipere :-) Dziękuję, za dodanie :-)

    ReplyDelete
  7. szkoda, że nie pokazałaś jak wygląda na oku ;)
    ja jeszcze nigdy nie kupiłam nic z kolorówki Sephory, jakoś mnie nie przekonują te kosmetyki ;)

    ReplyDelete
  8. fajny blog, obserwuje i licze na to samo ;p

    ReplyDelete
  9. jasne
    po to dodałam tą istrukcje .

    ReplyDelete
  10. dziękuje <3
    dodasz buttona ?. ;3

    ReplyDelete
  11. fajny blog ;]
    obserwuję .

    ReplyDelete
  12. A ja się tu smażę i błagam, żeby spadło kilka stopni w dół! U mnie nie było we wtorek prądu aż 8 godzin i spałam. :) Heiehie...

    ReplyDelete
  13. Spróbuję Ci jakoś wysłać w komentarzu ;p

    ReplyDelete